Sprzęt USG z MIRO na misji w Czadzie

Czad jest jednym z najbiedniejszych państw świata, a to, czego doświadczyliśmy, podtrzymuje nas w tym przekonaniu – mówią uczestnicy projektu Monika Szambelan, Maciej Socha i Katarzyna Gieryn. Ludzie mieszkają w prostych glinianych domkach, bez dostępu do elektryczności, korzystając z wody ze studni. Poziom analfabetyzmu sięga tu 80%, większość mieszkańców nie ma stałej pracy, źródłem utrzymania są własne uprawy i hodowle zwierząt. Średnia wieku wynosi 42 lata, a śmiertelność dzieci do 5 roku życia noworodków sięga 20%.

Projekt realizowany był w szpitalu w Dono Manga, w małej wiosce z dala od cywilizacji.
Niektórzy pacjenci mieli problemy z wejściem do szpitala bo pierwszy raz w życiu widzieli klamkę – mówi dr Maciej Socha.

Polski projekt był pierwszym w Czadzie zorganizowanym projektem ginekologicznym. Zapotrzebowanie na tego typu pomoc jest ogromne, gdyż brak tam jakiejkolwiek opieki specjalistycznej. Większość kobiet rodzi w domu, do szpitala trafiają tylko w przypadku poważnych powikłań. Niejednokrotnie kończy się to zgonem dziecka, a czasem też i matki.

Opieka nad pacjentami szpitalnymi była także bardzo trudna, z racji braku możliwości diagnostycznych, ograniczonych możliwości leczniczych i ciężkich stanów pacjentów, którzy zgłaszali się do szpitala dopiero w bardzo zaawansowanym stadium choroby.

W tym i wielu innych szpitalach brakuje wykształconych lekarzy oraz sprzętu.
Dlatego właśnie postanowiliśmy przekazać na rzecz akcji aparat USG by polscy lekarze mieli w ogóle na czym pracować – mówi Robert Kasprzycki, Prezes firmy Miro, dystrybutora systemów ultrasonograficznych Hitachi Aloka.
Cieszymy się, że choć w ten sposób mogliśmy pomóc cierpiącym ludziom i wierzymy, że coraz więcej firm sprzętowych będzie wspierać podobne akcje – dodaje.